2/4/12

epizod 4


http://vimeo.com/36187568

15 comments:

  1. Paskudnie wygląda ten kuluar..
    Dużo zostało do ściany Kinshofera?

    ReplyDelete
  2. i ja was pozdrawiam good luck :)
    z tą ciepłą pozytywną nutke jak macie możliwość odsłuchać http://www.youtube.com/watch?v=3YfJ8lFZn7o&list=UUgAw1lyNqWeioYLD2lOQaPw&index=8&feature=plcp
    Krzaq fredmicro jak widać wrzucił nowe filmiki

    ReplyDelete
  3. Marek pamietaj nie ryzykuj trzymajcie sie cieplo i wracajcie szczesliwie. Na jakiej wysokosci jestescie ?Pozdrawiamy.

    ReplyDelete
  4. pozdrowienia, ragazzi, dzielni jesteście! a. i antek

    ReplyDelete
  5. you are the best ones!!!!
    best wishes from the basque country
    i will follow you....

    ReplyDelete
  6. persistent snow and avalanche danger... czekacie? a.

    ReplyDelete
  7. ...and take it slow, boyz... :) a.

    ReplyDelete
  8. Uwielbiam Wasze (Twoje?) filmiki! :D Trzymajcie się tam, walczcie, jak pogoda pozwoli, trzymam kciuki! Pozdr z Katowic :)

    ReplyDelete
  9. Good to see a new pictures and videos...

    Keep up a good work guys! All the Best!

    from Rene =]

    ReplyDelete
  10. Nanga nie dopuszcza... ale chociaż odpoczniecie trochę. Pozdro pozdro, boyz. a.

    ReplyDelete
  11. info z innego obozu; Ruscy zwijają się z K2;

    "Dziś o godzinie 11.30 w bazie zmarł Witalij Gorelik" - poinformowało w poniedziałek szefostwo rosyjskiej zimowej ekspedycji na K2.
    Z lakonicznego komunikatu wynika, że powodem śmierci były powikłania po poważnych odmrożeniach dłoni i nóg jakich Gorelik nabawił się kilka dni wcześniej, podczas wspinaczki powyżej obozu drugiego (ok. 7000 m n.p.m.).

    Po sprowadzeniu wspinacza do bazy wezwano helikopter. Niestety z powodu silnych wiatrów i zamieci nie mógł on przylecieć z pomocą. Lekarz ekspedycji przez kilka dni walczył o życie himalaisty, bezskutecznie.

    Śmierć kolegi i bardzo zła pogoda spowodowały, że szefostwo podjęło decyzję o zakończeniu wyprawy.

    Rosyjscy wspinacze są obecnie w ścisłej światowej czołówce himalaistów. Dlatego to im właśnie dawano największe szanse na zdobycie zimą najtrudniejszego ośmiotysięcznika na świecie. Do dziś nie udało się to jeszcze nikomu.

    Rosjanie pakują sprzęt i czekają na poprawę pogody i transport, m.in. ciała kolegi.
    .

    ReplyDelete
  12. Simone Moro napisał mnie więcej że jeden z chłopaków schodzi zdaje się dzisiaj na dół (Łukasz) pozostali dwaj zastanawiają się czy podjąć jeszcze próbę wspięcia się powyżej 5500m

    ReplyDelete
  13. Marian trzymam kciuki wracaj na Włóczykija CHINA CHŁOP

    ReplyDelete
  14. Simone napisał na twitter'ze ze dwóch polaków poszło do C1 po cały sprzęt i maja wrócic do bazy, wiec chyba zamierzają zakończyli przygode z Nangą...
    tylko pozazdroscic takiej przygody :)

    ReplyDelete
  15. Simone to fajny, równy gość (tak jak nasze chłopaki). Pozdrowienia dla całej Base Camp.

    ReplyDelete